Pustynia w Mieście

Pustynia w Mieście » Artykuły » Mów do mego serca - jak powstała nasza pierwsza płyta

Mów do mego serca - jak powstała nasza pierwsza płyta

2005-05-08

Mów do mego serca - jak powstała nasza pierwsza płyta

„Mów do mego serca” jest naszą pierwszą płytą, o którą długo się zmagaliśmy. Jednocześnie fakt, że ujrzała światło dzienne jest dla nas cudem.

Mów do mego serca (2005)
1. Przywołaj mnie, Panie 4:22
2. Wszystkie ziemie 2:52
3. Przyjdź, Duchu 3:42
4. Szukaj, moje serce 3:33
5. O, Ty, poza wszystkim 4:35
6. Niech moje serce 2:50
7. Racz nie omijać 3:18
8. Zstąp, Duchu, zstąp 4:52
9. Uwielbiam Ciebie, Boże 4:32
10. Duchu Święty, Stróżu nadziei 3:20
11. Chodźcie powróćmy 3:37
12. Światłość światłości 3:05
13. Nie lękaj się, mój sługo 2:38
14. Duchu Gołębico 4:08
15. Niewinny Baranek 4:03

Pomysł nagrania płyty powstał już dawno. Na początku nieudolnie próbowaliśmy rejestrować na komputer nieszpory za miasto - modlitwę, która wpisana jest w nasz charyzmat. Bardzo cieszyliśmy się tymi nagraniami, pozwalały nam one wrócić do klimatu uroczystych nieszporów. Niestety były one dalekie od ideału zarówno pod względem technicznym jak i estetycznym.

Nasze pragnienia zbiegły się w czasie z pewną potrzebą: utrzymanie Domu Wspólnoty. Ogrzewanie, remonty, drobne naprawy i bieżące potrzeby domu pochłaniają znaczącą część naszego budżetu a i tak nie są w pełni zaspokojone. Często domownicy spędzali zimowe wieczory w chłodzie oszczędzając w ten sposób na ogrzewaniu. Wydanie płyty miałoby być zastrzykiem finansowym, który zaspokoiłby potrzeby domu a także pozwoliłby zaadoptować budynek gospodarczy stojący w pobliżu domu na potrzeby mieszkalne.

W czasie wakacyjnych rekolekcji postulatu i nowicjatu w 2003 roku powstała idea nagrania płyty, która nie byłaby rejestracją nieszporów, ale zawierałaby tylko utwory Marka Domagały - członka naszej wspólnoty i autora większości słów i muzyki do śpiewanych przez nas pieśni. Ze względu na koszty postanowiliśmy nagrać materiał w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze rejestrując go na komputer a potem samodzielnie wszystko to opracować. Spędziliśmy dwa długie dni w świątyni. Były obecne osoby z wielu komórek, z wielu miast a także osoby zaproszone spoza wspólnoty. Za materiał zabrał się Marek D. przy mojej niewielkiej i mało znaczącej pomocy.

Cała wspólnota modliła się gorliwie w intencji płyty, lecz jak powiedział Marek: im gorliwsza modlitwa, tym gorzej szła praca. W końcu po długim oczekiwaniu i ukończeniu „tylko” trzech utworów na kolejnych wakacyjnych rekolekcjach zapada decyzja: z tego materiału nic nie zrobimy, trzeba nagrać wszystko jeszcze raz w studio.

Pomysł wydawał się absurdalny głównie ze względu na koszty oraz na możliwość zebrania wielu osób z różnych miast w jednym czasie na nagraniu w Poznaniu. Jednakże Marek z Ewą byli nieugięci a ich zdecydowanie dodało chyba nam wszystkim nadziei w realizację naszego celu. Założenia były piękne: wiosną 2005 roku nagrywamy płytę. Zostaliśmy z tą myślą nie mając grosza na nagrania ani pomysłu jak zebrać wszystkich w jednym miejscu o jednym czasie (dojazdy, urlopy, noclegi).

Szczególne podziękowania kierujemy w stronę naszych sponsorów, bez których ta płyta by nie powstała:

Edwarda Solińskiego
Piotra Jackowiaka
Michała Strzeszewskiego
Magdaleny i Rafała Szymkowiaków
Jolanty i Mirosława Gruszków

Decor Complex

Wiosna 2005 roku zbliżała się wielkimi krokami, przyleciała jedna jaskółka, ale ona wiosny nie uczyniła, potem kolejne. Oprócz jaskółek nagle pojawił się sponsor, który realnie przybliżył nas do celu. Otrzymaliśmy pieniądze potrzebne do nagrania i zmontowania materiału.

W styczniu i w lutym spotkaliśmy się kilka razy w studio K&K w Poznaniu i przy niezastąpionym udziale pana Wiesława Wolnika nagraliśmy cały materiał. Stąd już krok do ukończenia pracy. Kolejni sponsorzy pozwolili nam przygotować okładki i oddać płytę do tłoczni. Ogromne zaangażowanie wielu muzyków, solistów i całej Wspólnoty - a szczególnie komórki poznańskiej - zaowocowało płytą, którą dziś możemy oddać w Państwa ręce.

Płytę w formacie MP3 można kupić w księgarni religijnej Izajasz.

LOGOWANIE

O WSPÓLNOCIE

AKTUALNOŚCI

ŻYCIE KOŚCIOŁA

CZYTELNIA

Zabawa, nauka, rozwój
Ken Canfield
Zabawa, nauka, rozwój

Być tatą, to coś więcej niż naprawić dziecku zepsutą zabawkę, zarobić pieniądze na utrzymanie rodziny i bywać w domu od czasu do czasu. Być tatą to stać się przyjacielem dziecka i jego przewodnikiem. To wprowadzić dziecko w świat niezwykłej przygody i odkryć przed nim tajemnice, których nie zna mama.

Księgarnia religijna

© Pustynia w Mieście & Brodex 2019 r.